Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pasty do pieczywa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pasty do pieczywa. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 13 września 2016

Pasta z pieczonego kurczaka.

Taką pastę można przygotować z kurczaka z rosołu, z kurczaka pieczonego pozostałego z obiadu, lub tak jak ja z ćwiartek kurczaka pieczonych specjalnie w tym celu:)




Składniki:
6 ćwiartek z kurczaka
sól, pieprz
czosnek suszony
lubczyk suszony
papryka w proszu
kilka łyżek oleju

dodatkowo
majonez
duża cebula




Sposób wykonania:
Kurczaka myję, osuszam i układam w formie w której będą się piekły. Nacieram je olejem i przyprawami. Piekę godzinę i piętnaście minut w temperaturze 180 stopni. Po lekkim wystudzeniu oddzielam mięso od kości i blenduję na gładką masę wraz z cebulą, majonezem i odrobiną tłuszczu spod mięsa.  Ewentualnie doprawiam.
Tej pasty wychodzi bardzo dużo, ja taką ilość robię na posiadówki ze znajomymi i jeszcze zostaje.

 

czwartek, 25 lutego 2016

Pasztet z selera.

Dzisiaj przedstawiam dzieło mojej córki Milenki, siedmioletniej kuchareczki:) Przepis znalazła sama, zakupy zrobiła z tatą, a pasztecik upiekła z drobną pomocą mamy. 



Składniki:
2 średnie selery
30 dag pieczarek
1 cebula
4 ząbki czosnku
1 szklanka otrąb pszennych
2 jajka
sól, pieprz
majeranek
1 szklanka wody
3 łyżki oleju

na posypkę
3 łyżki pestek dyni
3 łyżki płatków owsianych



Sposób wykonania:
Pieczarki drobno pokroić i udusić z cebulą. Na tarce o dużych oczkach zetrzeć seler z czosnkiem i dusić je z olejem i wodą pod przykryciem do całkowitej miękkości. Do wystudzonych warzyw dodać pieczarki z cebulą, jajka i otręby, doprawić solą, pieprzem i majerankiem. Posypać płatkami owsianymi i pestkami dyni.

Całość przełożyć do natłuszczonej foremki, piec godzinę w piekarniku nagrzanym do 180 stopni.

Kroić po wystudzeniu. Pasztet świetnie smakuje solo i z pieczywem, można go kroić, ale też łatwo rozsmarować na kawałku chleba.
Inspiracja.




wtorek, 9 czerwca 2015

Sałatka z awokado.

Robiąc tę sałatkę inspirowałam się guacamole. Mam swój ulubiony skład podstawowy, ale często kombinuję i robię przeróżne jej wersje. Taka sałatka nadaje się jako dodatek do obiadu, świetnie smakuje na kawałku razowego chleba, ale jedzona sama, bez żadnych dodatków też jest przepyszna. Awokado musi być dojrzałe, nadaje wtedy sałatce taki maślany smak.




Składniki:
wersja podstawowa
0,5 awokado
0,5 papryki czerwonej
1 pomidor
sól, pieprz

dodatki
zielona pietruszka
czosnek
cebula
sok z cytryny


Sposób wykonania:
Składniki kroję w kostkę, doprawiam, mieszam i gotowe:) Lubię do tej sałatki dodać kawałek drobno posiekanej cebulki, ma wtedy bardziej wyrazisty smak. Często zabieram ją do pracy, nie wymaga zjedzenia zaraz po przygotowaniu, może poleżeć.


środa, 21 stycznia 2015

Słodkie masło słonecznikowe.

Może masło to za dużo powiedziane, bo nie zmieliłam go całkowicie, chciałam uzyskać niejednolitą strukturę. Dwa składniki, a mnóstwo smaku, polecam:)


Składniki:
100 g ziaren słonecznika
3 łyżki miodu
ew. 1 łyżka kakao



Sposób wykonania:
Słonecznik uprażyłam na patelni, przełożyłam do garnka, zalałam 1 szklanką wody i gotowałam 10 minut. Po wystudzeniu dodałam 3 łyżki miodu i całość zmieliłam blenderem nie odlewając pozostałej po gotowaniu wody.
Masę podzieliłam na dwie części, jedną zostawiłam tak jak jest, a do drugiej dodałam jeszcze odrobinę wody i łyżkę kakao.
Jeśli chcecie uzyskać bardziej kremową i aksamitną masę, odlejcie wodę z gotowania słonecznika, a dodajcie oleju i dopiero wtedy całość zmiksujcie.




Przepis dodaję do akcji: Niskokaloryczny styczeń.


Niskokaloryczny styczeń

piątek, 22 sierpnia 2014

Wegetariański smalec pieczarkowy.

Po sukcesie jaki odniósł w moim domu ten wegetariański smalec, postanowiłam pomyśleć nad innymi jego wersjami. Tym razem padło na pieczarki.



Składniki:
1 kostka Planty
2 małe cebule
1 jabłko
10 średnich pieczarek
czosnek suszony
majeranek
sól



Sposób wykonania:
Cebulę pokroiłam w kostkę i powoli smażyłam na złoty kolor na 1/3 kostki Planty. Gdy cebula zrobiła się lekko złota dodałam jabłko pokrojone w drobniutką kostkę, oraz drobno posiekane pieczarki. Wszystko razem smażyłam na małym ogniu, często mieszając. Kilka minut przed końcem smażenia dodałam resztę tłuszczu, czosnek (tym razem suszony), sól i majeranek. Całość przełożyłam do naczynia z pokrywką, notabene pamiątki z tegorocznych wakacji :) i odłożyłam do lodówki do wystudzenia.
Smalec oczywiście najlepiej  smakuje na razowym chlebie z ogórkiem kiszonym.



poniedziałek, 11 sierpnia 2014

Wegetariański smalec.

Ten wegetariański smalec przygotowałam dla mojego męża,  który pod względem odżywiania jest dziwną istotą. Nie jest wegetarianinem, ale nie je mięsa. Nie jada mięsa, ale lubi zjeść tłusto:)

Dostałam kiedyś miłą paczkę niespodziankę od ZT "Kruszwica"S.A., było w niej kilka sztuk smalczyku roślinnego o nazwie Smakowita Pajda. Smalczyk bardzo zasmakował mojemu mężowi, zwłaszcza ten z cebulką i jabłkiem. I tak od czasu do czasu smalczyk lądował w naszym koszyku z zakupami, aż przypomniałam sobie, że wieeele lat temu, gdy się nawet jeszcze nie znaliśmy zrobiłam pyszny smalec wegetariański z Planty. Gdy odkryłam, że ten tłuszcz można znaleźć w sklepach do dzisiaj, postanowiłam zabrać się do dzieła!



Składniki:
2 duże cebule
1 jabłko
1 kostka Planty
2 - 3 ząbki czosnku
1 łyżeczka majeranku
sól



Sposób wykonania:
Cebulę pokroiłam w kostkę i powoli smażyłam na złoty kolor na 3 łyżkach Planty. Gdy cebula zrobiła się lekko złota dodałam jabłko pokrojone w drobniutką kostkę i wszystko razem smażyłam na małym ogniu, często mieszając. Kilka minut przed końcem smażenia dodałam resztę tłuszczu, drobno pokrojony czosnek, sól i majeranek. Całość przełożyłam do naczynia z pokrywką i odłożyłam do lodówki do wystudzenia.





poniedziałek, 23 czerwca 2014

Pasta do chleba, sałatka lub farsz.

Przedstawiam Wam dzisiaj moją ulubioną ostatnio pastę do chleba. Tak bardzo mi smakuje, że nadziałam nią kotlety mielone i okazało się, że jako farsz jest znakomita, a nie tak drobno pokrojona jest świetną sałatką :)



Składniki:
baza
2 jajka
6 pałeczek surimi
1 ogórek gruntowy
koperek
majonez lub jogurt
sól, pieprz

dodatki
cebula
ogórek kiszony
kapary
oliwki
i co tam jeszcze lubicie



Sposób wykonania:
Drobno siekam jajka ugotowane na twardo, surimi, ogórek i koperek. Doprawiam majonezem lub jogurtem, solą i pieprzem. To jest moja ulubiona wersja tej pasty, przyznaję, że nieco mdła. Jeśli to nie Wasze klimaty dodajcie do niej zdecydowanego smaku, na przykład cebulkę czy kiszonego ogórka.



czwartek, 9 stycznia 2014

Pasta z suszonych pomidorów i fety. Przepyszna.

Ta pasta jest rewelacyjna, podałam ją na imprezie, znikła w tempie błyskawicznym. Przepis pochodzi z forum cincin, dostosowałam go do swoich potrzeb.


Składniki:
1 opakowanie sera typu feta (270 gramów)
8 kawałków suszonych pomidorów w oliwie
0,5 czerwonej cebuli
2 łyżeczki koncentratu pomidorowego
6 jajek
chlapka zalewy z pomidorów
pieprz i ew. sól


 Wykonanie:
Jajka ugotowane na twardo, pomidory i cebulkę drobno pokroiłam. Wszystkie składniki pasty wrzuciłam do miski i dokładnie roztarłam, doprawiłam pieprzem i solą. Dodałam także odrobinę zalewy z pomidorów, nadało to paście gładkości i dodatkowego aromatu.


Proponuję pastę przed jedzeniem odstawić na kilka godzin do lodówki, znacznie lepiej wtedy smakuje.

środa, 24 lipca 2013

Pomidorowa pasta z ciecierzycy.

Często w sklepach ze zdrową żywnością kupujemy różne wegetariańskie, pasty i pasztety do pieczywa. Ostatnio spodobała nam się pomidorowa pasta z ciecierzycy, ale cena małego słoiczka była beznadziejna. Prawie 9 zł, a skład wcale nie taki znów doskonały. Kupiłam więc puszkę ciecierzycy za 1,99 zł i sama zrobiłam pastę tak pyszną, że na te sklepowe moja rodzina już na pewno nie spojrzy.



Składniki:
1 puszka ciecierzycy
3 łyżki jogurtu naturalnego
2 kopiaste łyżki dobrego koncentratu pomidorowego
czosnek świeży lub suszony
koperek
sól

opcjonalnie
smażona cebulka
suszone pomidory


Wykonanie:
Wszystkie składniki wrzuciłam do miski i zmieliłam blenderem. Pasta gotowa. Pracy przy niej prawie wcale nie ma, a jedzenia dużo :)
Pasta także świetnie smakuje w wersji z drobno pokrojoną smażoną cebulką, lub suszonymi pomidorami.


Na koniec przedstawiam moje następne prace decoupage. Zawieszki lub podkładki w stylu prowansalskim.




I komplet talerzy wykonanych na specjalne zamówienie przemiłej Pani Bożenki:)



czwartek, 13 czerwca 2013

O tym jak zostalam Królewną Czekolady i Mamą Superbohaterką:)

Wczoraj po kolacji moje 4,5 letnie bliźniaczki miały ochotę na coś słodkiego. Rzadko kupuję słodycze i oczywiście nic w domu nie było. Przeszukałam szafki i znalazłam jedynie paczuszkę daktyli. Dzieci nie lubią samych daktyli, ale przypomniało mi się, że na stronie Kotlet.tv widziałam przepis na daktylową czekoladę.  Zrobiłam w kilka minut, córki skosztowały jej na waflach ryżowych i tak dzięki tej czekoladzie, według Milenki jestem Mamą Superbohaterką, a Martusia nazwala mnie Królewną Czekolady :)




Składniki:
opakowanie daktyli (wyrzuciłam woreczek, ale chyba 100 gramów)
0,5 szklanki mleka
2 płaskie łyżki naturalnego kakao
ew. kropelka ekstraktu waniliowego


Wykonanie:
Do niewielkiego garnka wrzuciłam daktyle, zalałam mlekiem i gotowałam na malutkim ogniu kilka minut. Dodałam kakao i całość zmiksowałam na gładką masę. Czekolada smakuje wspaniale, jest przyjemnie słodka, ale jednocześnie lekka. Dodatek wanilii daje złudzenie czekolady mlecznej.
Smakowała też mojemu piętnastoletniemu synowi, który ma "alergię" na zdrowe jedzenie :) Nawet jeśli nie lubicie samych daktyli czekolada z nich powinna Wam smakować.




czwartek, 13 września 2012

Pasztet z cieciorki z sosem czosnkowym.


Dzięki uprzejmości portalu urodaizdrowie.pl otrzymałam do testów produkty Develey. O Musztardzie Bawarskiej możecie przeczytać tutaj, a dzisiaj przedstawię Wam Sos Czosnkowy.


 Używamy go dosłownie do wszystkiego, pasuje do kanapek i do ciepłych dań. Jest łagodny, nie nachalnie czosnkowy, gęsty i kremowy. Nie zawiera konserwantów. Opakowanie też w porządku, ma dozownik ułatwiający użytkowanie sosu.

Pizza z sosem czosnkowym
 Dzisiaj podam wam przepis na wegetariański pasztet z cieciorki, który z sosem Develey stanowi duet doskonały.

Składniki:
1 puszka cieciorki
1 jajko
1 łyżeczka maizeny
4 łyżki jogurtu naturalnego
3 łyżki sezamu
szczypta proszku do pieczenia
1 ząbek czosnku
sól, lubczyk


Wykonanie:
Wszystko razem włożyłam do miski i rozdrobniłam blenderem. Masę przełożyłam do niewielkiej foremki, posypałam lubczykiem i piekłam ok. 30 minut w temperaturze 180 stopni. Ja dodałam do pasztetu maizenę, ponieważ chciałam uzyskać pasztet o zwartej konsystencji, ale jeśli wolicie smarować kanapki to nie dodawajcie mąki. I jeszcze jedna uwaga, należy dodać o wiele więcej przypraw niż się to wydaje konieczne. Gdy pasztet jest ciepły przyprawy są wyczuwalne, ale na zimno smak zanika. Robiła ten pasztet też moja siostra i ma identyczne odczucia, więc następnym razem dodam może przypraw prowansalskich. W każdym razie pasztet potraktowany sosem czosnkowym Develey smakował świetnie:)

Na stronie www.develey.com.pl możecie dowiedzieć się więcej o tym i innych produktach tej marki.


Na specjalne życzenie czytelniczki podaję wielkość foremki:) Forma jajo, długość 23 cm, szerokość 14 cm, ale można użyć mniejszej formy, wtedy po prostu pasztet będzie wyższy.

sobota, 12 maja 2012

Sałatka porowa.

Zaczynam nowy cykl: "Zrobione przez moją siostrę". Tak się składa, że Jola dobrze gotuje i piecze, wszystko jest pyszne, ale nie ma ochoty prowadzić bloga. Uważam, że to wielka strata, bo pyszne wypieki i inne potrawy idą często w zapomnienie. Postanowiłam wybrane dzieła uwieczniać u siebie na blogu, więc zapraszam Was dzisiaj na wspaniała sałatkę z pora, która od lat jest przebojem każdej imprezy w naszej rodzinie.



Składniki:
1 por
15 dkg sera żółtego
2 jajka
majonez
sól

Wykonanie:
Por należy pokroić w plasterki tak cienkie jak to tylko jest możliwe (ważne!), ser zetrzeć na tarce o drobnych oczkach, jajka ugotowane na twardo pokroić w drobną kostkę. Całość połączyć z majonezem, wymieszać, posolić i odstawić na kilka godzin do lodówki. Sałatka jest tak aromatyczna, że lepiej półmisek dobrze owinąć folią spożywczą żeby wszystkie produkty z lodówki nie przesiąknęły zapachem pora. Danie to zwiemy sałatką, ale to raczej rodzaj takiej pasty do pieczywa. Uwielbiam ją na kromce świeżego chleba z szynką lub na przykład do pieczonego udka kurczaka.




Miło mi poinformować, że znalazłam się w finałowej piętnastce zwycięzców w konkursie Ekonomia Gastronomia. Proszę kliknij w banerek i zagłosuj na moją otrębową pizzę. Dziękuję:))