Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Procenty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Procenty. Pokaż wszystkie posty

sobota, 1 listopada 2014

Likier czekoladowo - waniliowy i moje Halloween 2014

Jak co roku 31 października zrobiliśmy przebierankową imprezę dla dzieciaków. Nie ukrywajmy, że my dorośli także poszaleliśmy z makijażem i wystrojem domu:) Lubimy Halloween:)

Specjalnie na to przyjęcie przygotowałam domowy likier czekoladowo - waniliowy. Smakował nam bardzo, ale wiadomo jak to na imprezie, jedzenia było mnóstwo,  każdy wypił tylko po małym kieliszeczku, więc mnóstwo likieru nam zostało. Myślę, że wykorzystamy go do lodów, to będzie znakomite połączenie.  Inspiracja.



Składniki:
200 ml wódki
tabliczka czekolady (użyłam  65% kakao, ale może być więcej)
400 ml kremówki
150 gramów cukru pudru
ekstrakt waniliowy



Sposób przygotowania:
Czekoladę połamałam, wsypałam do miski umieszczonej na garnku z gotującą się wodą. Gdy czekolada się rozpuściła wlałam do miski kremówkę i całość dobrze rozmieszałam. Następnie wsypałam cukier puder, wymieszałam i zdjęłam miskę z garnka. Gdy całość przestygła, wlałam wódkę, ekstrakt waniliowy i gotowy likier przelałam do butelki.
Likier należy trzymać w lodówce, myślę, że kilka tygodni powinien wytrzymać. My kosztowaliśmy go kilka godzin po przygotowaniu i był już pyszny, zauważyłam, że drugiego dnia zgęstniał, więc możliwe, że po kilku dniach będzie po prostu lepszy.



Na koniec wklejam kilka zdjęć zrobionych jeszcze przed imprezą, a hejterkę Ewę i jej podobnych uprzedzam, że każdy Wasz wpis będzie natychmiast usuwany, tak jak działo się to do tej pory. Nie lubicie Halloween Wasza sprawa, od nas się odczepcie i zajmijcie się swoimi sprawami...











  

 

sobota, 5 kwietnia 2014

Pijana śliwka. Moje ciasto urodzinowe.

Rzadko piekę ciężkie, kremowe ciasta. Jednak z okazji urodzin postanowiłam zaszaleć. To ciasto jest pyszne, mimo, że treściwe niezbyt słodkie. Warte upieczenia, ponieważ pracy przy nim jest naprawdę mało, a efekt ciekawy. Inspirowałam się tym przepisem.


 Składniki: 
Ciasto
5 jajek
2 szklanki mąki
1 szklanka cukru
2 łyżeczki proszku do pieczenia
3/4 szklanki oleju
ekstrakt waniliowy

Krem
500 gramów suszonych śliwek
300 gramów masła
250 gramów nutelli
ok. 200 ml wódki

Masa śmietanowa
500 ml kremówki
3 łyżki cukru pudru
2 opakowania śmietan - fixu
kakao


Sposób wykonania:
Ciasto. Jajka zmiksowałam z cukrem  i olejem, nadal miksując dodałam mąkę, proszek do pieczenia i ekstrakt waniliowy. Ciasto wlałam do formy o wymiarach 24x37cm , wyłożonej papierem do pieczenia. Piekłam w temperaturze 180 stopni do suchego patyczka.

Krem. Śliwki zalałam wódką i odstawiłam na noc do lodówki. Odsączyłam je i pokroiłam. Masło zmiksowałam z cukrem, nadal miksując dodałam nutellę i wlałam resztę wódki. Łyżką wmieszałam śliwki.
Wystudzone ciasto przekroiłam wzdłuż i na jeden blat wyłożyłam krem, przykryłam drugim. Ciasta nie trzeba dodatkowo nasączać, dzięki zawartości oleju jest wystarczająco wilgotne.

Masa śmietanowa. Kremówkę ubiłam z cukrem pudrem i śmietan-fikxem. Masę wyłożyłam na ciasto i obsypałam gorzkim kakao. Ciasto należy włożyć na co najmniej kilka godzin do lodówki, najlepsze jest na drugi dzień. Dzięki użyciu usztywniacza do bitej śmietany torcik dobrze smakował nawet na 3 dzień po upieczeniu.




sobota, 21 kwietnia 2012

Irvingówka :)


Pomyślałam, że wezmę udział w konkursie Irving. Długo zastanawiałam się nad przepisem, nie chciałam żeby był banalny, bo galaretki, babki herbaciane i ciasteczka z zieloną herbatą znają chyba wszyscy. Nie wiem czy mój przepis jest wybitnie oryginalny i niebanalny, ale jestem z niego dumna:) Sama go wymyśliłam i co najważniejsze wszystkim smakuję, a to jest najważniejsze.
Szkoda tylko, że herbata Irving jest tak trudno dostępna w moim dużym w końcu mieście. Wczoraj spędziłam kilka pracowitych godzin, najpierw posiłkując się stroną producenta, wybierałam optymalny smak herbaty, a potem byłam we WSZYSTKICH marketach i sklepach z herbatą w poszukiwaniu tej jedynej. Niestety nie znalazłam. W jednym markecie mieli nawet specjalny stojak tylko na herbaty Irving, ale z rodzaju, który wybrałam czyli Tea Cocktails był tylko smak poziomka z wanilią.  Na wszelki wypadek miałam wybrany jeszcze jeden smak z serii Exclusive, ale ani jednej herbaty tego rodzaju nie było w żadnym z odwiedzonych przeze mnie sklepów!  Reasumując zrobiłam likier herbaciany jednak z herbaty poziomka z wanilią, choć miałam w planach użyć herbaty cytrusowej z imbirem, a do nalewki dodać sok i skórkę z pomarańczy. Muszę przyznać, że nalewka jest wyśmienita, a wygląda tak:



Składniki:
herbata IRVING WILD STRAWBERRIES WITH VANILLA - POZIOMKOWA Z WANILIĄ - 4 saszetki
500 ml wody
200 ml cukru - o. 15 łyżek
200 ml wódki (u mnie Soplica)


Wykonanie:
4 saszetki herbaty gotowałam w 500ml wody i 200 ml cukru. Po 5 minutach wyjęłam saszetki, a całość nadal gotowałam na dużym ogniu, aż część płynu wyparowała. Po ostudzeniu napar herbaciany był słodki i gęsty, pozostało go 350 ml. Wlałam do niego 200 ml wódki i całość wymieszałam.
Nalewka jest pyszna, choć mężczyźni twierdzą, że zbyt słaba:) Kobietom smakowało, choć nic nie stoi na przeszkodzie dodać więcej wódki, lub zamienić wódkę na spirytus, zależy po prostu co lubicie. Smak tej nazwijmy to Irvingówki jest lekko owocowy, z nutą wanilii i... karmelu:)  Naprawdę niebo w gębie, na pewno spróbuję jeszcze użyć innego smaku herbaty. Kto wie, może w końcu jakimś cudem uda mi się zdobyć cytrusową  z imbirem?




Przepis zgłaszam do akcji: "Z herbatą Irving w roli głównej"