Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pizza. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pizza. Pokaż wszystkie posty

środa, 4 maja 2016

Pełnoziarnista pizza z patelni.

Na przygotowanie ciasta drożdżowego często brakuje mi czasu, więc znalazłam przepis na wybitnie szybką pizzę z patelni. Nie jest to taka typowa ciężka pizza, ale nam bardzo smakuje, robiłam już kilka razy. Zwracamy uwagę na to co jemy, więc do tej pizzy używam mąki pełnoziarnistej i udaje się doskonale. Przepis pochodzi ze strony kotlet.tv.


Składniki:
ciasto
600g mąki pszennej pełnoziarnistej
400 ml wody
6 łyżek oliwy
2 łyżeczki proszku do pieczenia
zioła do pizzy

sos
pół szklanki koncentratu pomidorowego
kilka łyżek wody
sól
dwa ząbki czosnku
0,5 łyżeczki cukru
zioła do pizzy

dodatki
300 g duszonych pieczarek
kilka łyżek tartego sera
kilka łyżek kukurydzy
świeża bazylia



Sposób wykonania:
Ciasto. Wszystkie składniki zagniatam rękoma na gładkie ciasto i dzielę na trzy części. Każdą część wałkuję na blacie podsypanym mąką na średnicę patelni, u mnie jest to 30cm.

Sos. Koncentrat rozrabiam z wodą, dodaję przeciśnięty czosnek i doprawiam solą, cukrem i ziołami.

Rozwałkowane ciasto wykładam na patelnię skropioną kilkoma kroplami oliwy i podsmażam do zrumienienia, odwracam na drugą stronę, smaruję ciasto sosem, nakładam pieczarki, kukurydzę i posypuję żółtym serem. Patelnię przykrywam i czekam aż ser się stopi. Ozdabiam świeżą bazylią.




środa, 19 czerwca 2013

Focaccia z pomidorkami i cebulką.

Od dawna miałam ochotę upiec focaccię i jak znalazłam ten przepis nie mogłam mu się oprzeć :)




Składniki:
450 gramów mąki
ok. 30 gramów drożdży
300 ml wody
1 łyżeczka cukru
2 łyżeczki soli
kilka łyżek oleju rzepakowego
1 łyżeczka ziół prowansalskich
1 cebula
pomidorki koktailowe
koperek



Wykonanie:
Mąkę przesiałam, dodałam do niej drożdże, sól, cukier, zioła prowansalskie, 3 łyżki oleju i wodę. Ciasto wyrabiałam rękoma ok. 10 minut.  Odstawiłam na 20 minut.

Na blachę z wyposażenia piekarnika wylałam kilka łyżek oleju, położyłam na nim ciasto, obtoczyłam je w nim i rozprowadziłam po blasze. Przykryłam ściereczką i odstawiłam na ok. 40 minut.

Następnie jeszcze raz pougniatałam ciasto na blasze, nałożyłam połówki pomidorów, posypałam drobno pokrojoną cebulką i posypałam świeżym koperkiem.

Znów przykryłam ciasto ściereczką i odstawiłam do wyrośnięcia na ok. godzinę. Piekłam ok. 20 minut w temperaturze 250 stopni.

Focaccia wyszła naprawdę pyszna, aromatyczna i dobrze wypieczona. Ja nie potrafię robić ciasta drożdżowego, ale to jest na tyle proste, że nawet początkujący da radę :)



I na koniec już tradycyjnie chwalę się nową pracą decoupage. Tym razem ozdabiałam szklany, przezroczysty świecznik, który teraz stał się wazonikiem.



sobota, 10 listopada 2012

Chleb, który smakuje jak pizza.

To pierwszy przepis na blogu na chleb z automatu. Pieczeniem w maszynie do wypieku chleba zajmuje się moja siostra. Robi naprawdę różne chleby, od jasnych i puszystych do cięższych z razową mąką. Chleb, który dzisiaj Wam pokażę jest najlepszy z najlepszych. Delikatny i puszysty, o wyraźnym smaku pizzy. Jest tak pyszny, że zjadamy go często bez dodatków, ale przepyszny jest z odrobiną masła, albo z pomidorem.Uwielbiamy go i żadna impreza rodzinna nie może się bez niego obyć:)


Składniki na chleb o wadze 750gram (w nawiasach na 1000gram):

100ml (130ml) wody
150ml (200ml) pomidorów zmiksowanych
1 łyżka (1,5 łyżki) oliwy z oliwek
500g (660g) mąki pszennej
10g (14g) świeżych drożdży
1 łyżeczka (1,5 łyżeczki) soli
0,5 łyżeczki (1 łyżeczka) cukru
szczypta papryki
szczypta pieprzu
1 łyżeczka (1,5 łyżeczki) przyprawy do pizzy lub ziół prowansalskich
1,5 łyżki (2 łyżki) parmezanu lub kilka łyżek innego sera żółtego
1 (2) rozgnieciony ząbek czosnku
50g (80g) salami pokrojonego w kostkę
0,5 cebuli pokrojonej w kostkę




Robiąc w automacie włączyć program podstawowy lub pieczywo francuskie.




Przepis dodaję do akcji: Przepisy z automatu!


Przepis pochodzi z książki"Chleb własnego wypieku" Mirjam Beile.

piątek, 11 maja 2012

Szybka pizza bez drożdzy.

Mój mąż uwielbia pizzę i jest mistrzem w jej pieczeniu, potrafi zrobić najlepsze ciasto drożdżowe. W środę wychodził ze szpitala i chciałam mu zrobić niespodziankę i upiec pizzę. Jako, że  mnie drożdżowe ciasta nie wychodzą w ogóle na blogu Kaloryczna kraina przyjemności znalazłam przepis na ciasto do pizzy bez dodatku drożdży. No i taka pizzę to ja mogę robić! Prościutkie do zrobienia ciasto, po upieczeniu chrupkie i smaczne.




Składniki:
2 szklanki mąki
1/3 szklanki oleju
1/3 szklanki wody(nie dodałam)
1/3 szklanki mleka
2 łyżeczki proszku do pieczenia 
łyżeczka soli



Wykonanie:
Z podanych składników zagniotłam ciasto, cienko rozwałkowałam je na blasze i piekłam jakieś 10 minut w temperaturze 180 stopni. Wyjęłam z piekarnika i nałożyłam na ciasto nasz stały zestaw składników czyli sos pomidorowy, ser żółty, pieczarki, oliwki, kukurydza, surowa cebula i papryka.
Całość piekłam jeszcze 15 minut. Polecam tę pizzę jak nie macie czasu na czekanie, aż ciasto drożdżowe wyrośnie, lub tak jak ja  po prostu drożdżowego zrobić nie potraficie:)
Mnie taka pizza smakowała bardziej niż drożdżowa, ponieważ była bardziej chrupka,  ale to rzecz gustu jest, bo chociaż mąż nic nie powiedział po jego minie widziałam, że to nie do końca jego smaki:) 



  Miło mi poinformować, że znalazłam się w finałowej piętnastce zwycięzców w konkursie Ekonomia Gastronomia. Proszę kliknij w banerek i zagłosuj na moją otrębową pizzę. Dziękuję:))

wtorek, 13 marca 2012

Ekonomia gastronomia. Zdrowa otrębowa pizza!


 Wśród moich kuchennych zapasów jest kilka rzeczy, bez których nie potrafię się obyć. Inne jemy sezonowo, albo obiadamy się tygodniami, a potem na miesiące o nich zapominamy. Do tych żelaznych zapasów należą przede wszystkim otręby, ale też soczewica, płatki owsiane, jogurt naturalny chudy i twaróg chudy, pomidory w puszce, kukurydza w puszce, mleko i jajka. Tych produktów używam najczęściej i najwięcej. NIGDY nie wyrzucam jedzenia, gdy zostaje mi łyżka kukurydzy wrzucam ją dzieciom do jajecznicy, gdy mam resztkę ugotowanej soczewicy wrzucam ją mężowi do smażonych ziemniaczków, a zwiędłą marchewkę gotuję razem z ziemniakami i robię pomarańczowe puree:)
Dzisiaj zrobiłam bardzo dobrą i przede wszystkim zdrową pizzę ze składników, które zalegały mi w lodówce.




Składnik na ciasto:
ok. 25 dkg twarogu chudego którego nie dojedliśmy rano do naleśników
2 łyżki jogurtu naturalnego-tyle mi zostało w kubeczku, więc też postanowiłam dodać do pizzy 
15dkg otrąb pszennych
2 jajka
2 łyżki maizeny
2 ząbki czosnku
sól
przyprawa do gyrosa, której termin ważności kończył się w marcu
2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia

Farsz do pizzy:
To co mi zostało w lodówce po przygotowaniu innych potraw:
pół puszki kukurydzy 
kilka pieczarek
kawałek żółtego sera
otwarta paczuszka zielonych oliwek nadzianych papryką
1 biedna gałązka koperku
dołożyłam jeszcze
1 cebulę
sos pomidorowy wyjęty z zamrażalnika (przepis na dole postu)


Wykonanie:
Ciasto. Wszystkie składniki ciasta wymieszałam w misce widelcem i odstawiłam na jakieś pół godziny. Myślę, że maizena nie jest szczególnie potrzebna przy używaniu  tego rodzaju składników , ale chciałam żeby ciasto się na pewno ładnie związało. Następnie ugniotłam ciasto ręką i ręką zmoczoną w wodzie rozprowadziłam po blaszce wyłożonej papierem do pieczenia.
Piekłam ok. 20 minut w temperaturze 200 stopni

 Farsz. Odmroziłam porcję sosu pomidorowego. Pieczarki drobno pokroiłam i udusiłam. Cebulę pokroiłam w drobną kostkę. Można ją oczywiście usmażyć na złoto przed wyłożeniem na pizzę, ale my zawsze dajemy surową. Ona w czasie pieczenia lekko zmięknie, a cała pizza pięknie pachnie cebulą. Oliwki pokroiłam w plasterki.

Podpieczony, a właściwie już upieczony spód wyjęłam z piekarnika  i wyłożyłam na niego kolejno: sos pomidorowy, pieczarki, cebulkę, kukurydzę, całość posypałam oliwkami, a na górę położyłam kilka plasterków żółtego sera, który oczywiście posypałam przyprawą do gyrosa. Piekłam jeszcze 10 minut,

Pizza wyszła absolutnie doskonała! Mięciutka, pachnąca i naprawdę smaczna. I pomyśleć, że użyłam składników, które mogły wylądować w koszu, gdybym postanowiła na ten obiad przygotować coś innego.

W mojej kuchni wprowadziłam kilka żelaznych zasad, aby nie marnować jedzenia. Zdziwiłam się, że na liście produktów, które wyrzucają Polacy znalazły się jajka. W życiu nie wyrzuciłam jajka, no chyba, że mi z rąk na podłogę wypadło:) Poza ty tak jak na początku posta pisałam mam w domu żelazne zapasy produktów, które używam najczęściej. Na przykład  dzisiejsza pizza powstała na bazie twaróg-otręby-jajka. Ta mieszanka jest niesamowicie uniwersalna, można na niej zrobić różnego rodzaju kotleciki na przykład takie, zapiekanki choćby w tym stylu, a nawet ciastka. Zawsze mam też kilka puszek pomidorów, gdy mam czas kroję dużo cebuli, duszę ją, do tego wrzucam pomidory z puszek, przesmażam, lekko doprawiam i już mam sos podstawę do wielu dań, który spokojnie mogę zamrozić i wyjąć w miarę potrzeby. Następna sprawa to zakupy. Najpierw planuję co mniej więcej będę w ciągu kilku następnych dni gotować, potem robię listę zakupów i trzymam się jej. Poza tym niezjedzone dania staram się przetwarzać drugiego dnia. Z ziemniaków robię na przykład ziemniaki jak ruskie pierogi lub paluszki ziemniaczane, suche bułki wykorzystuję do klusek z bułki, a z  resztek kurczaka, czy innego mięsa i warzyw z puszek robię pyszne kurczakowe placuszki. Poza tym wszystkim jeśli wiem, że szybko nie wykorzystam pozostałych resztek jedzenia po prostu je mrożę. Zamrażam też owoce sezonowe, potem zimą mamy zawsze porcję witamin pod ręką:)


Wpis oczywiście dodaję do akcji: Ekonomia gastronomia


Pozostałe zasady oszczędnego gotowania!