Staram się zdrowo żywić moje dzieci, więc to normalne, że na ich talerzach tradycyjne placki ziemniaczane do tej pory nie miały prawa się znaleźć. Ja jednak przez zdrowe żywienie rozumiem także urozmaicenie i tak wymyśliłam doskonałą alternatywę tłustych i śmierdzących (przynajmniej dla mnie) placków ziemniaczanych!
Składniki:
1 filet z kurczaka
przyprawa do kurczaka
2 łyżeczki oleju
2 bardzo duże ziemniaki
1 marchewka
1 jajko
kawałek czerwonej papryki
2 łyżki mąki pszennej pełnoziarnistej
przyprawy (u mnie sól, lubczyk, pietruszka i kozieradka)
 |
| Tylko tyle, a jaki efekt! |
Wykonanie:
Kurczaka pokroiłam na drobne kawałeczki, posypałam przyprawa do kurczaka i najpierw obsmażyłam na patelni z 1 łyżeczką oleju, a potem poddusiłam dodając 1 łyżkę wody.
Na tarce o dużych oczkach starłam ziemniaki i marchewkę, połączyłam je z drobno pokrojoną papryką, mięsem, jajkiem i mąką. Całość wymieszałam i doprawiłam.
Blachę z wyposażenia piekarnika wyłożyłam papierem do pieczenia i posmarowałam łyżeczką oleju. Trzeba to zrobić, bo na nie natłuszczony papier placki się przyklejają.
Na papier wyłożyłam masę ziemniaczaną formując placuszki i lekko je spłaszczając. Piekłam w temperaturze 200 stopni przez 40 minut, obracając placuszki w połowie pieczenia. Piekłam tak długo ponieważ moje placki były dosyć grube, jak zrobicie cieniutkie to pieczcie je odpowiednio krócej.
Do tych placków dobrze byłoby dodać cebulę i czosnek, ale ja chciałam uzyskać delikatne danie, dostosowane dla małych dzieci. A żeby było jeszcze bardziej zdrowo podałam je z surówką z kiszonej kapusty.
Z podanej ilości składników wyszło mi 8 sztuk. Nie oszukujmy się tak przyrządzone placki oczywiście nie smakują jak tradycyjne placki ziemniaczane ponieważ prawie nie zawierają tłuszczu, który jest nośnikiem smaku, ale dla nas były rewelacyjne! Smakowały tak...zdrowo:) Dla mnie najważniejsze jest, że dzieci zjadły ze smakiem i pytały, kiedy znowu będą na obiad placki z piekarnika.
Przepis dodaję do akcji:
Ziemniaki w roli głównej!