Bardzo proste i bardzo pyszne ciasteczka. Dlaczego taki tytuł? Często widzę na blogach przepisy na taki kształt ciasteczek, które funkcjonują pod takimi właśnie nazwami. Przepis podpatrzyłam tutaj.
Składniki:
25 dkg mąki
25 dkg sera białego chudego
25 dkg margaryny bądź masła
4 łyżki cukru
kilka jabłek
Wykonanie:
Mąkę, ser, margarynę i cukier wyrobiłam ręką, aż powstało elastyczne ciasto. Jabłka obrałam ze skórki i pokroiłam na cząstki. Ciasto rozwałkowałam i szklanką wykroiłam krążki. Na środek krążka wkładałam kawałek jabłka i zlepiałam brzegi ciasta prawie jak pierogi, ale nie domykając płatów ciasta do końca i nie zlepiając brzegów. Ciasteczka piekłam 35 minut w temperaturze 180 stopni i obsypywałam cukrem pudrem. Wyszły przepyszne, na ciepło najlepsze, delikatne, pulchne, rozpływające się w ustach. Na zimno ciasto jest bardziej zwarte i kruche, ale też dobre.
Lubię gotować zdrowo i ekonomicznie. Przy niewielkim nakładzie pracy i małych kosztach też można stworzyć coś pysznego. Znajdziecie u mnie przepisy codzienne i imprezowe, ale zawsze smaczne. Wykonuję też i sprzedaję biżuterię z żywicy. Zalewam nią suszone kwiaty i inne cudeńka. Zapraszam na bloga i fb napisz jeśli coś Cię zainteresuje :)
sobota, 14 kwietnia 2012
piątek, 13 kwietnia 2012
Sernik kawowy na spodzie orzechowym.
Wszystkie serniki już mi się znudziły, szukałam przepisu na sernik inny niż te nowojorskie, czy z rosą lub brzoskwiniami. Taki znalazłam, troszkę po swojemu zmodyfikowałam i oto co mi wyszło:
Składniki:
Spód.
1,5 szklanki orzechów ziemnych
2 łyżki cukru
2 łyżki masła
Masa serowa.
50 dkg sera
2 łyżeczki dobrej kawy rozpuszczalnej
3/4 szklanki cukru
2 łyżki mąki
0,5 szklanki śmietany 18%
3 jajka
Dekoracja.
bezy
Wykonanie:
Spód. Orzechy ziemne kupiłam solone, więc wrzuciłam je na sitko, porządnie opłukałam zimną wodą i uprażyłam na patelni. Gorące zawinęłam w czystą ściereczkę kuchenną i rozdrobniłam uderzając w nie tłuczkiem do mięsa. Pokruszone orzechy wymieszałam z cukrem i masłem, rozłożyłam równą warstwą w 23cm formie wyłożonej papierem do pieczenia i piekłam 15 minut w temperaturze 160 stopni.
Masa serowa. Po wyjęciu spodu zwiększyłam temperaturę w piekarniku do 230 stopni i przygotowałam masę serową. Kawę rozpuściłam w kilku łyżeczkach wrzątku. Ser zmiksowałam z resztą składników na gładką masę, dodałam wystudzoną kawę. Całość wylałam na orzechowy spód, piekłam najpierw przez 10 minut w 230 stopniach a potem jeszcze prawie godzinę w ok. 120 stopniach.
Sernik włożyłam na całą noc do lodówki i dopiero po tym czasie wyjęłam go z formy i ozdobiłam bezami. Ciasto w smaku było bardzo dobre, jednak bardzo kremowe i delikatne, trochę jak sernik na zimno. My wolimy serniki ciężkie, mokre i słodkie, więc ten nam tak całkiem do gustu nie przypadł, aczkolwiek jeśli lubicie takie delikatne wypieki ten na pewno polubicie:)
Składniki:
Spód.
1,5 szklanki orzechów ziemnych
2 łyżki cukru
2 łyżki masła
Masa serowa.
50 dkg sera
2 łyżeczki dobrej kawy rozpuszczalnej
3/4 szklanki cukru
2 łyżki mąki
0,5 szklanki śmietany 18%
3 jajka
Dekoracja.
bezy
Wykonanie:
Spód. Orzechy ziemne kupiłam solone, więc wrzuciłam je na sitko, porządnie opłukałam zimną wodą i uprażyłam na patelni. Gorące zawinęłam w czystą ściereczkę kuchenną i rozdrobniłam uderzając w nie tłuczkiem do mięsa. Pokruszone orzechy wymieszałam z cukrem i masłem, rozłożyłam równą warstwą w 23cm formie wyłożonej papierem do pieczenia i piekłam 15 minut w temperaturze 160 stopni.
Masa serowa. Po wyjęciu spodu zwiększyłam temperaturę w piekarniku do 230 stopni i przygotowałam masę serową. Kawę rozpuściłam w kilku łyżeczkach wrzątku. Ser zmiksowałam z resztą składników na gładką masę, dodałam wystudzoną kawę. Całość wylałam na orzechowy spód, piekłam najpierw przez 10 minut w 230 stopniach a potem jeszcze prawie godzinę w ok. 120 stopniach.
Sernik włożyłam na całą noc do lodówki i dopiero po tym czasie wyjęłam go z formy i ozdobiłam bezami. Ciasto w smaku było bardzo dobre, jednak bardzo kremowe i delikatne, trochę jak sernik na zimno. My wolimy serniki ciężkie, mokre i słodkie, więc ten nam tak całkiem do gustu nie przypadł, aczkolwiek jeśli lubicie takie delikatne wypieki ten na pewno polubicie:)
czwartek, 12 kwietnia 2012
Ciasto przekładane kwaśną śmietaną i krówkami oblane.
To chyba najlepsze ciasto jakie w życiu upiekłam. Zważywszy, że piekę od wielu, wielu lat często i namiętnie, setki ciast mam na koncie to coś w tym musi być, że tak bardzo nam zasmakowało:)
Inspiracja.
Składniki:
8 jajek
2 szklanki mąki
2 szklanki cukru
2 łyżeczki proszku do pieczenia
Duża śmietana 18% (400 gram)
Kilkanaście krówek
0,5 kostki masła
Migdały płatki
Wykonanie:
Jajka z cukrem zmiksowałam na puszystą masę, nadal miksując dodałam przesianą mąkę i proszek do pieczenia. Piekłam w 180 stopniach ponad godzinę, dopiero po tym czasie patyczek włożony do ciasta był suchy. Gorące ciasto przekroiłam w połowie i na spodzie rozsmarowałam duży kubek śmietany, przykryłam drugą częścią ciasta i odstawiłam do ostygnięcia. Krówki wrzuciłam do garnka i rozpuściłam na małym ogniu, ciągle mieszając. Masę krówkową zmiksowałam z masłem na gładką masę i wylałam na ciasto. Obsypałam płatkami migdałów.
Ciasto koniecznie musi postać przed krojeniem przynajmniej kilkanaście godzin. Po tym czasie cudownie łączy się w jedną całość i jest absolutnie smaczne.
Inspiracja.
Składniki:
8 jajek
2 szklanki mąki
2 szklanki cukru
2 łyżeczki proszku do pieczenia
Duża śmietana 18% (400 gram)
Kilkanaście krówek
0,5 kostki masła
Migdały płatki
Wykonanie:
Jajka z cukrem zmiksowałam na puszystą masę, nadal miksując dodałam przesianą mąkę i proszek do pieczenia. Piekłam w 180 stopniach ponad godzinę, dopiero po tym czasie patyczek włożony do ciasta był suchy. Gorące ciasto przekroiłam w połowie i na spodzie rozsmarowałam duży kubek śmietany, przykryłam drugą częścią ciasta i odstawiłam do ostygnięcia. Krówki wrzuciłam do garnka i rozpuściłam na małym ogniu, ciągle mieszając. Masę krówkową zmiksowałam z masłem na gładką masę i wylałam na ciasto. Obsypałam płatkami migdałów.
Ciasto koniecznie musi postać przed krojeniem przynajmniej kilkanaście godzin. Po tym czasie cudownie łączy się w jedną całość i jest absolutnie smaczne.
środa, 11 kwietnia 2012
Placuszki kurczakowe z nutą pomarańczy.
Jakoś po nie miałam pomysłu na dzisiejszy obiad dla dzieci. Święta minęły, ja nigdy nie robię za dużych zakupów, więc nic konkretnego mi nie zostało. Siostra wpadła dzisiaj na kawę i uraczyła mnie świeżutkimi filetami z kurczaka. Na stole stały pomarańcze, córka poprosiła o marchewkę i tak jakoś wpadłam na pomysł zrobienia takich placuszków:)
Składniki:
1 pojedynczy filet z kurczaka
1 duża marchew
1 ząbek czosnku
1 jajko
rzeżucha lub inna zielenina
skórka z pomarańczy
Wykonanie:
Kurczaka pokroiłam w drobną kostkę i wrzuciłam do miski razem z jajkiem, startą marchewką, posiekanym czosnkiem, rzeżuchą, skórką starta z połowy pomarańczy, solą i odrobiną pieprzu. Wszystko razem wymieszałam i kładłam łyżką na rozgrzany olej. Z tej ilości składników wyszły mi cztery dosyć duże placuszki.
Jak na tak proste składniki, były naprawdę przepyszne, dzieciom bardzo smakowały. Zjadły je z surówką z kapusty pekińskiej i innych warzyw doprawioną sokiem pomarańczowym, więc smaki harmonijnie się łączyły.
Składniki:
1 pojedynczy filet z kurczaka
1 duża marchew
1 ząbek czosnku
1 jajko
rzeżucha lub inna zielenina
skórka z pomarańczy
Wykonanie:
Kurczaka pokroiłam w drobną kostkę i wrzuciłam do miski razem z jajkiem, startą marchewką, posiekanym czosnkiem, rzeżuchą, skórką starta z połowy pomarańczy, solą i odrobiną pieprzu. Wszystko razem wymieszałam i kładłam łyżką na rozgrzany olej. Z tej ilości składników wyszły mi cztery dosyć duże placuszki.
Jak na tak proste składniki, były naprawdę przepyszne, dzieciom bardzo smakowały. Zjadły je z surówką z kapusty pekińskiej i innych warzyw doprawioną sokiem pomarańczowym, więc smaki harmonijnie się łączyły.
Etykiety:
Dobre dla dzieci,
Mięsne,
Naleśniki i placki
poniedziałek, 9 kwietnia 2012
Pascha jeżyk.
Nie było w moim rodzinnym domu tradycji robienia paschy na Wielkanoc. Nie znałam tego przysmaku, dopiero jako dorosła kobieta gdzieś się na takie przepisy natknęłam i postanowiłam, że w moim domu pascha na Wielkanoc będzie. W tym roku zrobiłam malutką paschę bez bakalii dla czwórki małych dzieci, za to w ciekawym kształcie.
Składniki:
1 kostka chudego twarogu
1 łyżka masła
3 łyżki śmietany 18%
3 łyżki cukru
skórka starta z jednej pomarańczy
aromat pomarańczowy
migdały w słupkach
polewa żelatynowa (znajdziesz tu)
Wykonanie:
Twaróg utarłam z masłem, śmietaną, cukrem, skórką i aromatem pomarańczowym. Ułożyłam na talerzu zgrabnego jeżyka, oblałam go polewą żelatynową, ozdobiłam słupkami migdałów, oczy zrobiłam z połówek orzechów ziemnych. Schłodziłam jeżyka w lodówce.
Składniki:
1 kostka chudego twarogu
1 łyżka masła
3 łyżki śmietany 18%
3 łyżki cukru
skórka starta z jednej pomarańczy
aromat pomarańczowy
migdały w słupkach
polewa żelatynowa (znajdziesz tu)
Wykonanie:
Twaróg utarłam z masłem, śmietaną, cukrem, skórką i aromatem pomarańczowym. Ułożyłam na talerzu zgrabnego jeżyka, oblałam go polewą żelatynową, ozdobiłam słupkami migdałów, oczy zrobiłam z połówek orzechów ziemnych. Schłodziłam jeżyka w lodówce.
Przepis dodaję do akcji:
sobota, 7 kwietnia 2012
Mazurek z płatków owsianych.
Rzadko piekę mazurki. Jakoś tak nie przepadamy za nimi szczególnie, ale jak zobaczyłam ten przepis, wiedziałam, że się polubimy:) Uwielbiamy płatki owsiane i tym mazurkiem wstrzeliłam się w smak mojej rodziny. Pyszny jest, delikatny, puszysty, słodki. Jedyny jego minus, to wielkość. Składniki są wymierzone na formę 23cm i takiej użyłam, ponieważ chciałam przepis wypróbować, jednak z całą pewnością następnym razem upiekę tego mazurka z podwójnej porcji. Przepis podaję z moimi zmianami.
Składniki:
Ciasto.
8 dkg płatków owsianych
3 małe jajka
2 łyżki mąki
0,5 łyżeczki proszku do pieczenia
2 łyżki mleka
5 dkg cukru
aromat migdałowy (koniecznie)
Polewa.
10 dkg gorzkiej czekolady
1 łyżka masła
2 łyżki mleka
Wykonanie:
Płatki owsiane uprażyłam na suchej patelni i odstawiłam do wystudzenia. Żółtka ubiłam z cukrem do białości, mąkę, mleko, aromat migdałowy, proszek do pieczenia i płatki owsiane. Do tej masy delikatnie wmieszałam mocno ubitą pianę z białek i całość wyłożyłam do małej foremki. Piekłam 30 minut w 200 stopniach.
Składniki na polewę podgrzałam w mikrofalówce i wylałam na wystudzone ciasto. Bazie zrobiłam z paluszków i płatków migdałowych.
Z podanej ilości składników wychodzi za dużo polewy, więc warto je zmniejszyć o połowę, lub jak pisałam wyżej upiec ciasto z podwójnej porcji:)
Składniki:
Ciasto.
8 dkg płatków owsianych
3 małe jajka
2 łyżki mąki
0,5 łyżeczki proszku do pieczenia
2 łyżki mleka
5 dkg cukru
aromat migdałowy (koniecznie)
Polewa.
10 dkg gorzkiej czekolady
1 łyżka masła
2 łyżki mleka
Wykonanie:
Płatki owsiane uprażyłam na suchej patelni i odstawiłam do wystudzenia. Żółtka ubiłam z cukrem do białości, mąkę, mleko, aromat migdałowy, proszek do pieczenia i płatki owsiane. Do tej masy delikatnie wmieszałam mocno ubitą pianę z białek i całość wyłożyłam do małej foremki. Piekłam 30 minut w 200 stopniach.
Składniki na polewę podgrzałam w mikrofalówce i wylałam na wystudzone ciasto. Bazie zrobiłam z paluszków i płatków migdałowych.
Z podanej ilości składników wychodzi za dużo polewy, więc warto je zmniejszyć o połowę, lub jak pisałam wyżej upiec ciasto z podwójnej porcji:)
piątek, 6 kwietnia 2012
Krokiety drobiowo warzywne.
Miałam do zużycia gotowane udko z kurczaka. Wymyśliłam, że dodam do niego trochę warzyw i zrobię krokieciki. Pyszne wyszły, jak na tak proste składniki.
Składniki:
gotowane udo kurczaka
1 marchewka
1 cebula
zielona soczewica
czosnek
sól, pieprz, koperek
Wykonanie:
Jak zrobić naleśniki na krokiety nie będę pisała, ponieważ robię zwykłe naleśniki, tyle, że najczęściej na wodzie mineralnej gazowanej i oczywiście bez cukru.
Na farsz oddzielam kurczaka od kości, kroję go dosyć drobno. Duszę go z marchewka starta na tarce o dużych oczkach, drobno pokrojoną cebulką, czosnkiem i przyprawami. Pod koniec dodaję ugotowaną soczewicę i zawijam farsz w naleśniki, które obtaczam w jajku, bułce tartej i smażę na oleju.
Podałam z sosem warzywnym. Pyszne było:)
Składniki:
gotowane udo kurczaka
1 marchewka
1 cebula
zielona soczewica
czosnek
sól, pieprz, koperek
Wykonanie:
Jak zrobić naleśniki na krokiety nie będę pisała, ponieważ robię zwykłe naleśniki, tyle, że najczęściej na wodzie mineralnej gazowanej i oczywiście bez cukru.
Na farsz oddzielam kurczaka od kości, kroję go dosyć drobno. Duszę go z marchewka starta na tarce o dużych oczkach, drobno pokrojoną cebulką, czosnkiem i przyprawami. Pod koniec dodaję ugotowaną soczewicę i zawijam farsz w naleśniki, które obtaczam w jajku, bułce tartej i smażę na oleju.
Podałam z sosem warzywnym. Pyszne było:)
Etykiety:
Dobre dla dzieci,
Krokiety,
Mięsne
środa, 4 kwietnia 2012
Zupa Kurpiowska.
Zupa kurpiowska, albo raczej wariacja na jej temat. Przepis znalazłam tutaj, ale nie zrobiłam dokładnie tak samo, raczej się nim inspirowałam. Po pierwsze nigdy nie jemy zup na mięsie, więc ugotowałam ja na bulionie warzywnym, po drugie, staram się nie zagęszczać zup mąką, więc użyłam do tego celu ziemniaków.
Składniki:
włoszczyzna bez marchewki na bulion
pół kapusty pekińskiej
3 marchewki
3 ziemniaki
1 cebula
3 łyżki koncentratu pomidorowego
sól, pieprz
Wykonanie:
Ugotowałam bulion warzywny, ale nie użyłam do niego marchewki. W bulionie ugotowałam 3 ziemniaki, których później użyłam do zagęszczenia zupy. Po prostu rozgniotłam je widelcem na miazgę. Utartą marchewkę przesmażyłam z drobno pokrojoną cebulką i dodałam do zupy. Dołożyłam 3 łyżki koncentratu pomidorowego i doprawiłam solą, pieprzem i szczyptą cukru.
Zupa jest naprawdę dobra, z kleksem jogurtu naturalnego jeszcze lepsza.
Składniki:
włoszczyzna bez marchewki na bulion
pół kapusty pekińskiej
3 marchewki
3 ziemniaki
1 cebula
3 łyżki koncentratu pomidorowego
sól, pieprz
Wykonanie:
Ugotowałam bulion warzywny, ale nie użyłam do niego marchewki. W bulionie ugotowałam 3 ziemniaki, których później użyłam do zagęszczenia zupy. Po prostu rozgniotłam je widelcem na miazgę. Utartą marchewkę przesmażyłam z drobno pokrojoną cebulką i dodałam do zupy. Dołożyłam 3 łyżki koncentratu pomidorowego i doprawiłam solą, pieprzem i szczyptą cukru.
Zupa jest naprawdę dobra, z kleksem jogurtu naturalnego jeszcze lepsza.
Etykiety:
Dobre dla dzieci,
Wegetariańskie,
Zupy
wtorek, 3 kwietnia 2012
Zdrowa pasta słonecznikowa. Dwie wersje.
Wiadomo, że mięsne pasztety sklepowe są fuj. Szukałam kiedyś takiego dla dzieci, nie patrząc nawet na cenę i nie znalazłam żadnego, który nie zawierałby MOM! Wobec tego przerzuciliśmy się na różne pasty z ziaren, a naszą absolutnie ulubioną jest słonecznikowa. Robię ją na różne sposoby, dorzucając przeróżne dodatki i zawsze jest pyszna, ale dzisiaj przedstawię nasze dwie ulubione wersje: koperkową i pomidorową.
Dobrze jest jeść słonecznik i podawać go dzieciom. Zawiera dużo białka, mało węglowodanów, ma sporo minerałów i witamin, a przede wszystkim jest bogatym źródłem witaminy E.
Składniki:
Słonecznik łuskany
bulion warzywny, ew. woda i kostka bulionowa
koperek
koncentrat pomidorowy
czosnek
Wykonanie:
Nie podaję dokładnych proporcji, ponieważ przepis jest banalny. Słonecznik zalewam bulionem, dodaję posiekany koperek, gotuję kilkanaście minut. Po tym czasie część bulionu wsiąknie w słonecznik, a resztę zostawiam i całość rozdrabniam blenderem. Nie robię z pasty całkowitej miazgi, lepiej smakuje lekko ziarnista. Dzielę masę na dwie części, jedną zostawiam w tej postaci, do drugiej dodaję koncentrat pomidorowy i rozgnieciony ząbek czosnku. Obie pasty są przepyszne, ale ta z koncentratem jest bardziej jedwabista, lepiej się rozsmarowuje na pieczywie. Można w trakcie rozdrabniania dodać do pasty dobrej oliwy, ale my staramy się nie jeść zbyt kalorycznie i ciężko, więc nigdy tego nie robię.
Taka pasta najlepiej smakuje na żytnim chlebie, ale do białej bułeczki też pasuje:)
Dobrze jest jeść słonecznik i podawać go dzieciom. Zawiera dużo białka, mało węglowodanów, ma sporo minerałów i witamin, a przede wszystkim jest bogatym źródłem witaminy E.
Składniki:
Słonecznik łuskany
bulion warzywny, ew. woda i kostka bulionowa
koperek
koncentrat pomidorowy
czosnek
Wykonanie:
Nie podaję dokładnych proporcji, ponieważ przepis jest banalny. Słonecznik zalewam bulionem, dodaję posiekany koperek, gotuję kilkanaście minut. Po tym czasie część bulionu wsiąknie w słonecznik, a resztę zostawiam i całość rozdrabniam blenderem. Nie robię z pasty całkowitej miazgi, lepiej smakuje lekko ziarnista. Dzielę masę na dwie części, jedną zostawiam w tej postaci, do drugiej dodaję koncentrat pomidorowy i rozgnieciony ząbek czosnku. Obie pasty są przepyszne, ale ta z koncentratem jest bardziej jedwabista, lepiej się rozsmarowuje na pieczywie. Można w trakcie rozdrabniania dodać do pasty dobrej oliwy, ale my staramy się nie jeść zbyt kalorycznie i ciężko, więc nigdy tego nie robię.
Taka pasta najlepiej smakuje na żytnim chlebie, ale do białej bułeczki też pasuje:)
Etykiety:
Dietetycznie,
Dobre dla dzieci,
Pasty do pieczywa,
Wegetariańskie
niedziela, 1 kwietnia 2012
Smerfetka. Moje ciasto urodzinowe.
Dzisiaj są moje urodziny:) Upiekłam ciasto pod nazwą Smerfetka, przepis znalazłam tutaj. Troszkę je rzeczywiście po swojemu zmodyfikowałam, ale niewiele. Wybrałam takie ciasto ze względu na dzieci, które za kremowymi ciastami nie przepadają, poza tym unikamy ciężkiego jedzenia, a Smerfetka jest leciutka i piankowa.
Składniki:
2 biszkopty
3 niebieskie galaretki
2 szklanki mleka zagęszczonego niesłodzonego
3 łyżki żelatyny
2 łyżki cukru
Wykonanie:
Przepis na biszkopt znajdziecie w moim przepisie na bajkowe ciasto. Ja robiłam ciasto w dużej formie, więc upiekłam dwa biszkopty.
Warstwa niebieska. Zmiksowałam 1 szklankę mleka zagęszczonego, do którego wlałam tężejącą galaretkę rozpuszczoną w jednej szklance wody.
Warstwa biała. Zmiksowałam 1 szklankę mleka zagęszczonego z dwoma łyżkami cukru. Żelatynę namoczyłam w pół szklanki zimnej wody, podgrzałam w mikrofalówce i powoli wlałam do mleka, jeszcze kilka minut miksując.
Ostatnia warstwa. Dwie niebieskie galaretki rozmieszałam w 3 szklankach wrzącej wody. Tężejącą galaretkę miksowałam przez kilka minut na najwyższych obrotach.
Warstwy:
1. Biszkopt
2. Niebieska pianka
3. Biszkopt
4. Biała pianka
5. Galaretka
W oryginalnym przepisie autor używa galaretki niebieskiej. Ja w sklepie znalazłam jedynie szafirową i turkusową. Szafirowa wydawała mi się za ciemna, więc wzięłam turkusową. Ona kolor ma cudowny, ale po zmiksowaniu robi się bardziej pistacjowa niż niebieska, więc może szafirowa byłaby lepsza?
Jest dopiero ósma rano, ale ciasto mamy już wypróbowane:) Jest pyszne delikatne, w żadnym wypadku nie mulące.
Składniki:
2 biszkopty
3 niebieskie galaretki
2 szklanki mleka zagęszczonego niesłodzonego
3 łyżki żelatyny
2 łyżki cukru
Przepis na biszkopt znajdziecie w moim przepisie na bajkowe ciasto. Ja robiłam ciasto w dużej formie, więc upiekłam dwa biszkopty.
Warstwa niebieska. Zmiksowałam 1 szklankę mleka zagęszczonego, do którego wlałam tężejącą galaretkę rozpuszczoną w jednej szklance wody.
Warstwa biała. Zmiksowałam 1 szklankę mleka zagęszczonego z dwoma łyżkami cukru. Żelatynę namoczyłam w pół szklanki zimnej wody, podgrzałam w mikrofalówce i powoli wlałam do mleka, jeszcze kilka minut miksując.
Ostatnia warstwa. Dwie niebieskie galaretki rozmieszałam w 3 szklankach wrzącej wody. Tężejącą galaretkę miksowałam przez kilka minut na najwyższych obrotach.
Warstwy:
1. Biszkopt
2. Niebieska pianka
3. Biszkopt
4. Biała pianka
5. Galaretka
W oryginalnym przepisie autor używa galaretki niebieskiej. Ja w sklepie znalazłam jedynie szafirową i turkusową. Szafirowa wydawała mi się za ciemna, więc wzięłam turkusową. Ona kolor ma cudowny, ale po zmiksowaniu robi się bardziej pistacjowa niż niebieska, więc może szafirowa byłaby lepsza?
Jest dopiero ósma rano, ale ciasto mamy już wypróbowane:) Jest pyszne delikatne, w żadnym wypadku nie mulące.
Subskrybuj:
Posty (Atom)